Zajmuję się malarstwem monumentalnym we współpracy z Krzysztofem Sokolovskim (nasze pełne portfolio jest dostępne >tutaj<). Tworzymy polichromie i aranżacje całych wnętrz świeckich i sakralnych. Poniżej znajduje się opis oraz dokumentacja fotograficzna jednej z naszych realizacji sakralnych – Kaplicy Pokoju w klasztorze Sióstr Salezjanek w Jerozolimie. Z kolei przykładem mniejszej realizacji we wnętrzu publicznym jest mural w holu Galerii Dom Praczki w Kielcach, którego dokumentację można zobaczyć >tutaj<.
Kaplica Pokoju w klasztorze Sióstr Salezjanek w Jerozolimie
Jest to kaplica neosakralna: „dom modlitwy dla wszystkich narodów” (Iz 56,7)
słowa wygłoszone podczas inauguracji kaplicy 17.12.2017
Projekt objął polichromię wnętrza kaplicy, aranżację oświetlenia oraz inne elementy wystroju.
Program kompozycyjny i znaczeniowy został ułożony zgodnie z ideą sztuki neosakralnej. Jej najważniejszym celem jest sprzyjanie duchowemu wzrostowi człowieka poprzez opracowanie dla sacrum formy plastycznej adekwatnej do czasów, w jakich powstaje.
Podstawą rozwiązania kompozycyjnego i ideowego polichromii jest cytat biblijny: „Niebo zostało usunięte, zwinięte jak zwój, a każda góra i wyspa zostały przesunięte ze swego miejsca” (Ap 6,14), a także rozważania na temat pieśni Serafinów, która brzmi: „Święty, święty, święty” (Iz 6,3), tzw. trysagionu.
Wychodząc od myśli prekursora sztuki abstrakcyjnej, Wasyla Kandyńskiego, która mówi o silnym związku sztuki wizualnej z muzyką, melodię trysagionu można przedstawić za pomocą środków plastycznych. Dlatego Kaplicę Pokoju należy odbierać tak, jak odbieramy melodię. Nie musimy (a nawet nie powinniśmy) skupiać się na rozpoznaniu każdej nuty, aby móc głęboko odczuć oddziaływanie całości.
Tuż za wejściem na sklepieniu widnieje monogram słowa „Sanctus” – pierwsza pochwała majestatu Boskiego. Za nią rozpościera się wszechświat wypełniony gwiazdami i krajobrazem górskim. Jest to jednak wszechświat przemieniony. Nie widzimy znanego nam nieba, konstelacje gwiazd zostały pomieszane. Świecą na pulsującym jasnością sklepieniu, które wszelako nie potrafi rozjaśnić ciemnych gór na horyzoncie. Wśród gwiazd unosi się ciemny okrąg – planeta Ziemia – na który pada promień światła zbawienia. Może właśnie tak wygląda nowe niebo po zwinięciu zwoju dawnego firmamentu (Ap 6,14).
Za całym wszechświatem, poza tym, co możemy zbadać i dotknąć, brzmi druga pochwała Boga – monogram słowa „Sanctus” widniejący na granicy oddzielającej nawę od prezbiterium. Tu zaczyna się sfera wiary, a kończy się świat empiryczny. Zostaje tylko myśl i rozum. Widać jedynie symbole tego, co niewidzialne, nieprzedstawialne, niewyobrażalne, które zostało zaznaczone złotem w nawiązaniu do tradycji bizantyńskiej. Nie ma tu już naszego wszechświata – każda gwiazda, planeta, cząsteczka jest indywidualnie otoczona tym, co niestrudzenie próbujemy poznać. To miejsce jest odbiciem wszystkich świątyń na kuli ziemskiej, przywołuje do przyjścia i podjęcia próby przeżycia duchowego spotkania.
Wreszcie wybrzmiewa po raz trzeci „Sanctus”. A za nim już tylko jasność…
W tradycji chrześcijańskiej drogą prowadzącą ku tej światłości jest wiara w Trójcę Świętą. Dlatego w centrum kompozycji zostało umieszczone tabernakulum symbolizujące miejsce przechowywania ciała Jezusa Chrystusa. Ponad nim unosi się okrąg, kształt idealny symbolizujący nieskończoną doskonałość Boga Ojca. Wszystko jest zwieńczone niegasnącym punktem światła symbolizującym Ducha Świętego.
Projekt został stworzony i zrealizowany w 2017 roku.